Działalność Delegatury Diakonia Modlitwy Ogłoszenia Archiwum Historia
Maltańska Służba Medyczna
  Strona Z.P.K.M.
  Linki
  Niepełnosprawni
  Zaufali nam...
  Kontakt
  faq
   IV Piesza         Pielgrzymka
   III Piesza         Pielgrzymka
   II Piesza         Pielgrzymka
   I Piesza         Pielgrzymka
   Szczyrzyc 2009
   Szczyrzyc 2008
   Szczyrzyc 2007
   Szczyrzyc 2006
   Szczyrzyc 2005
   Wystawa         fotografii

2010-07-25 - Łk 11,1-13 - O parasolu zrobionym z modlitwy

Nie trzeba być biegłym biblistą, by odkryć, że kluczem do odczytania przesłania płynącego z dzisiejszych czytań mszalnych jest modlitwa. Nie trzeba być również wytrawnym teologiem, by orzec, ze liturgia słowa szczególny akcent kładzie na modlitwie wstawienniczej. Abraham prosi o Boże zmiłowanie dla choćby dziesięciu sprawiedliwych pośród mieszkańców Sodomy. Jezus zaś uczy modlitwy, która staje się lekarstwem na małe i duże potrzebnych nasze i naszych bliźnich.

Trudno jednoznacznie określić, czym jest modlitwa wstawiennicza. Wszak tyle jej definicji ilu modlących się. Katechizm Kościoła Katolickiego podpowiada, że jest to modlitwa prośby, która najbardziej przybliża nas do modlitwy Jezusa. To On jest jedynym wstawiającym się u Ojca za wszystkich ludzi, a w szczególności za grzeszników. Wstawianie się za innymi jest jednym z wielu sposobów praktykowania chrześcijańskiego miłosierdzia. Każdy, kto w myśl słów św. Pawła ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich, modląc się przygarnia ich pod swoje skrzydła. Rozciąga nad nimi przyjazny parasol.

Prośba o coś dla innych jest również wyrazem naszej sympatii dla bliźnich. Naszego współodczuwania z nimi, jak i współodpowiedzialności za ich losy. Dlatego od samego początku chrześcijanie wspólnie modlą się za wszystkich ludzi. Za Kościół. Za sprawujących władzę. Za znanych i nieznanych sobie bliźnich będących w różnorakich potrzebach. Za własną parafię. Za siebie samych.

Modlitwa taka ma najczęściej miejsce w czasie mszy świętej. Ale nie tylko. Jej echa pobrzmiewają wyraźnie w czasie Gorzkich żali, drogi krzyżowej, różańca. Warto więc do czasu do czasu wsłuchać się brzmienie naszych intencji mszalnych. Zanurzyć się w nie nieco głębiej niż zwykle. Spróbować wyjść poza ich czysto informacyjny charakter. Dostrzec w nich barometr wskazujący czym obecnie żyjemy. Na czym koncentrują się nasze myśli. Co zaprząta naszą uwagę. Spojrzeć na nie jako na namacalny dowód naszej wielkiej wiary w moc modlitwy, jaką wspólnie zanosimy jedni za drugich.

O Maryjo! Krynico Życia! Z głęboką wiarą i wielką nadzieją proszę Cie pokornie zwróć na mnie łaskawe, pełne dobroci spojrzenie i okaż mi miłosierdzie. Wstaw się za mną do Boga, najlepszego Ojca i uproś mi zbawienie duszy, zdrowie ciała oraz tę łaskę, której najbardziej potrzebuję...

Wstaw się za mną do Boga...Ksiądz Jan Twardowski mawiał, że Maryja jest taka ludzka. Przypominał w ten sposób, iż jest Ona jedną z nas. Zatem przytoczony tekst to coś więcej niż tylko modlitwa. To zaproszenie, by ilekroć zachodzi taka potrzeba śmiało poprosić bliźniego o modlitwę. By pod dach przyjaciół się schronić. By wspólnie kołatać do niebios bram.

tekst: ks. Michał Palowski
    Kontakt webmaster Delegatura Górnośląska ZPKM © 2004 - 2010